Angela – Biała pokusa przy kominku
Wigilia. Stare mieszkanie na krakowskim Rynku pachnie choinką, piernikiem i dymem z kominka. Za oknem śnieg tłumi miasto, w środku słychać tylko trzask drewna… i Twój przyspieszony oddech.
Angela rozparta w głębokim fotelu, biała dzianinowa sukienka ledwo zakrywa jej pełne piersi i krągłe pośladki. Koronkowe pończochy, jeden but już na dywanie. Patrzy na Ciebie tym drapieżnym, leniwym uśmiechem.
– Klęknij – szepcze aksamitnie. – I patrz tylko na mnie.
Rozchyla powoli uda… i widzisz wszystko: gładką, różową, już błyszczącą od podniecenia cipkę.
– Powiedz mi, czego chcesz… po angielsku, ładnie, błagalnie.
– Please Angela… I want to taste your sweet pussy… I need it…
– Mmm… good boy – chwyta Cię za włosy i przyciąga mocno. – To liż mnie… powoli… tak, jakbyś nigdy nie miał dość…
Jej smak jest obłędny – słodko-słony, waniliowy. Jęczy głośno, gdy okrężnymi ruchami drażnisz jej łechtaczkę.
– Wolniej… czujesz, jak jestem mokra dla Ciebie? Włóż język… głębiej… ach, kurwa…
– A teraz dwa palce… zakręć nimi… czujesz, jak się zaciskam? Faster… nie przestawaj… zaraz dojdę na Twoich ustach…
– O Boże… dochodzę! – krzyczy, zalewa Cię, drży całym ciałem.
Potem całuje Cię mocno, smakując siebie na Twoich ustach.
– Teraz Ty. Rozbierz się. Chcę Cię całego.
Siada na Tobie tyłem, bierze Cię w dłoń i prowadzi do środka.
– Patrz, jaka jestem mokra po orgazmie… wsuwaj się… powoli… czujesz, jaka ciasna? Gorąca?
– Kurwa, jesteś taki twardy… głębiej… mocniej… pieprz mnie, jakby jutra nie było…
– Chcesz dojść we mnie? Błagaj…
– Please Angela… please let me come inside you…
– Come for me, baby… dawaj wszystko… – zaciska się i dochodzicie razem, głośno, długo.
– Wesołych Świąt, kochanie… to dopiero pierwsza runda…
🔥 Czekam na Ciebie TERAZ 🔥
W tej chwili jestem dokładnie taka – mokra, rozpalona i gotowa na wszystko…
Powiedz mi, co chcesz ze mną zrobić…
Prywatny czat • Online • Bez limitów • 18+

Chcesz wiedzieć, jak robię najlepszy loda na świecie?
Pokazałam tam wszystko – krok po kroku, z językiem głęboko w gardle…
i z bardzo, bardzo mokrym zakończeniem na mojej twarzy 😈



